top of page

Art. 116 Ordynacji podatkowej — czy 2026 przyniesie realną ochronę członków zarządu?

  • Zdjęcie autora: Michał Zdyb
    Michał Zdyb
  • 15 lip
  • 5 minut(y) czytania

Odpowiedzialność za cudzy dług całym prywatnym majątkiem — tak najkrócej można opisać art. 116 Ordynacji podatkowej. Mechanizm jest brutalnie prosty: jeśli egzekucja wobec spółki okaże się bezskuteczna, fiskus sięga po majątek osobisty członków zarządu. Bez wyroku karnego, bez dowodu winy w potocznym sensie — wystarczy pełnienie funkcji w chwili powstania zaległości i domniemanie, że skoro zaległość powstała, to zarząd nie dopilnował swoich obowiązków.


Od kilkunastu miesięcy ten przepis przechodzi jednak realną rewizję — pod naciskiem Trybunału Sprawiedliwości UE, świeżej interpretacji ogólnej Ministra Finansów i szykowanej nowelizacji. Pytanie, które zadaje sobie dziś każdy przedsiębiorca prowadzący działalność w formie spółki kapitałowej, brzmi: czy to faktyczna poprawa, czy tylko kosmetyka przed czymś znacznie surowszym?


Jak działa art. 116 dzisiaj


W obecnym stanie prawnym organ podatkowy musi wykazać dwie rzeczy: że egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna (w całości lub części) oraz że dana osoba pełniła obowiązki członka zarządu w momencie, gdy upływał termin płatności zobowiązania. Od tego momentu ciężar dowodu w praktyce przenosi się na członka zarządu — to on musi wykazać jedną z przesłanek egzoneracyjnych: że we właściwym czasie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości (lub otwarto postępowanie restrukturyzacyjne), że niezłożenie wniosku nastąpiło bez jego winy, albo że wskazał majątek spółki pozwalający zaspokoić zaległość w znacznej części.

Problem w praktyce? Organy stosowały ten przepis niemal automatycznie, przenosząc wprost ustalenia z decyzji wydanej wobec spółki na osobę zarządzającą — bez realnej możliwości podważenia tych ustaleń przez zainteresowanego i bez wglądu w akta, na podstawie których je poczyniono.


Wyroki TSUE, które wymusiły zmianę


W 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał dwa wyroki, które bezpośrednio dotknęły polskiej praktyki: C-277/24 (Adjak) z 27 lutego 2025 r. oraz C-278/24 (Genzyński) z 30 kwietnia 2025 r. TSUE nie zakwestionował samej konstrukcji art. 116 — uznał, że prawo unijne nie stoi jej na przeszkodzie — ale postawił twarde warunki. Członek zarządu musi mieć realną, a nie iluzoryczną, możliwość podważenia ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnej dokonanych przez organ w postępowaniu prowadzonym wobec spółki, a także dostęp do akt tego postępowania, z poszanowaniem praw spółki i osób trzecich.


Trybunał doprecyzował też, jak rozumieć domniemanie winy leżące u podstaw art. 116. Domniemanie to można obalić, wykazując terminowe złożenie wniosku o upadłość albo brak winy w jego niezłożeniu — przy czym samo powołanie się na to, że jedynym wierzycielem spółki był Skarb Państwa (co formalnie wyklucza skuteczność wniosku upadłościowego), nie wystarczy. TSUE uznał, że mimo to należało taki wniosek złożyć — inaczej zarządy spółek z jednym wierzycielem byłyby bezzasadnie uprzywilejowane.


Interpretacja ogólna MF z 29 sierpnia 2025 r. — pierwsza reakcja


Zanim doszło do nowelizacji ustawy, Minister Finansów i Gospodarki zareagował szybciej — 29 sierpnia 2025 r. wydał interpretację ogólną (nr DTS2.8012.5.2025), która ma ujednolicić stosowanie art. 116 w duchu wyroków Adjak i Genzyński. Co z niej wynika w praktyce?


  • Prawo do kwestionowania ustaleń. Członek zarządu powinien mieć możliwość merytorycznego podważania ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnej dokonanych w postępowaniu wymiarowym wobec spółki — zamiast biernie przyjmować gotową decyzję jako fakt dokonany.


  • Dostęp do akt. Udostępnienie akt postępowania prowadzonego wobec spółki nie narusza tajemnicy skarbowej, jeśli następuje po wszczęciu postępowania w sprawie odpowiedzialności członka zarządu — choć zakres tego dostępu MF ogranicza do tego, co niezbędne do obrony, z uwagi na tajemnicę przedsiębiorstwa spółki i interes publiczny.


  • Obalanie domniemania winy. Domniemanie winy w niezłożeniu wniosku o upadłość można obalić, wykazując dochowanie należytej staranności przy prowadzeniu spraw spółki — nawet jeśli przeszkodziły temu obiektywne okoliczności, którym nie można było zaradzić.


Interpretacja ogólna wiąże organy podatkowe, ale nie jest źródłem prawa powszechnie obowiązującego i nie usuwa wszystkich wątpliwości — część ekspertów wskazuje, że lepszym narzędziem byłyby tu objaśnienia podatkowe, poddane szerszym konsultacjom publicznym. To krok we właściwą stronę, ale nie przełom.


Projekt UC138 — nowelizacja, która budzi mieszane uczucia


Prawdziwie fundamentalna zmiana ma jednak dopiero nadejść. Projekt ustawy o zmianie Ordynacji podatkowej (nr UC138), opublikowany przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki (wersja z 18 marca 2026 r., obecnie po konsultacjach publicznych), przewiduje całkowite przeredagowanie art. 116. Rada Ministrów miała przyjąć projekt w I lub II kwartale 2026 r. — proces legislacyjny wciąż trwa.


Co ma się poprawić:


  • Osoba trzecia odpowiadająca za zaległości spółki ma uzyskać wprost zagwarantowane ustawowo prawo do kwestionowania ustaleń faktycznych i kwalifikacji prawnych z postępowania wymiarowego prowadzonego wobec spółki, a nie tylko na mocy interpretacji ogólnej.


  • Prawo dostępu do akt tego postępowania ma zostać wyartykułowane wprost w ustawie.


  • Dotychczasowy system oparty niemal wyłącznie na terminowości wniosku o upadłość ma ustąpić miejsca ocenie opartej na obiektywnym wzorcu należytej staranności profesjonalnego zarządcy.


Co powinno niepokoić:


  • Projekt znosi wymóg, by przed wydaniem decyzji o odpowiedzialności członka zarządu egzekucja wobec spółki musiała się zakończyć bezskutecznie — wystarczy, że postępowanie egzekucyjne jest w toku.


  • Definicja „osoby zarządzającej” ma zostać rozszerzona na osoby faktycznie zarządzające spółką, w tym tzw. „dyrektorów w cieniu” działających bez formalnego umocowania — co ma uszczelnić system wobec słupów, ale w praktyce poszerza krąg zagrożonych osób w sposób trudny do jednoznacznego określenia.


  • Wprowadzone ma zostać domniemanie, że samo powstanie zaległości podatkowej oznacza niedochowanie należytej staranności przez osoby kierujące sprawami spółki — to na członku zarządu ma spoczywać ciężar jego obalenia, a ustawowa definicja należytej staranności odwołuje się do ocennych kryteriów (kwalifikacje osoby zarządzającej, ład korporacyjny w spółce), co daje organom szerokie pole interpretacji.


  • Organ podatkowy ma zyskać możliwość wydania decyzji zabezpieczającej na majątku członka zarządu jeszcze przed wydaniem ostatecznej decyzji o odpowiedzialności — co oznacza ryzyko zamrożenia prywatnych kont i nieruchomości, zanim cokolwiek zostanie udowodnione.


  • Prawo do kwestionowania ustaleń wobec spółki ma być w praktyce wyjątkiem, dostępnym tylko po wykazaniu, że osoba zarządzająca nie miała wpływu — nawet pośredniego — na przebieg postępowania wobec spółki.


Część kancelarii ocenia więc projekt wprost jako rozwiązanie, które w niektórych obszarach pogarsza sytuację zarządów względem stanu obecnego, wykraczając poza to, czego faktycznie zażądał TSUE w wyrokach Adjak i Genzyński.


Więc — realna ochrona czy iluzja?


Odpowiedź jest niejednoznaczna, i to jest chyba najważniejszy wniosek na 2026 rok. Z jednej strony mamy realne, wymuszone przez TSUE wzmocnienie prawa do obrony: możliwość kwestionowania ustaleń dokonanych wobec spółki, dostęp do akt, koniec automatycznego „przepisywania” cudzej decyzji na osobę fizyczną. Z drugiej — projektowana nowelizacja rozszerza krąg odpowiedzialnych osób, wprowadza domniemanie braku staranności i pozwala zabezpieczać majątek zanim odpowiedzialność zostanie w ogóle stwierdzona. To nie jest prosta opowieść o „fiskus wreszcie ustępuje” — to raczej wymiana jednego zestawu ryzyk na inny, bardziej rozproszony i trudniejszy do przewidzenia.


Jak się przygotować już teraz


Niezależnie od tego, w jakim ostatecznie kształcie wejdzie nowelizacja, kilka działań ma sens już dziś:


  1. Udokumentuj proces nadzoru podatkowego.

     

  2. Skoro projektowana definicja należytej staranności ma odwoływać się do ładu korporacyjnego, warto mieć spisane procedury: kto monitoruje terminy podatkowe, jak eskalowane są ryzyka do zarządu, jak dokumentowane są konsultacje z doradcami.


  3. Protokołuj kluczowe decyzje. Ścieżka dowodowa pokazująca, że zarząd podejmował adekwatne działania w danym momencie, może okazać się jedynym realnym argumentem obronnym za kilka lat.


  4. Pilnuj testu niewypłacalności. Do czasu wejścia w życie nowych przepisów wciąż kluczowe jest terminowe złożenie wniosku o upadłość lub restrukturyzację — również wtedy, gdy jedynym wierzycielem jest Skarb Państwa.


  5. Zabezpiecz dostęp do dokumentacji spółki na wypadek, gdyby kilka lat po zakończeniu kadencji trzeba było wykazać, że przypisana spółce zaległość w rzeczywistości nie zaistniała lub nie dotyczyła danego okresu.


  6. Rozważ ubezpieczenie D&O obejmujące odpowiedzialność za zobowiązania publicznoprawne.


  7. Śledź losy projektu UC138. Projekt jest wciąż na wczesnym etapie prac legislacyjnych (przed Radą Ministrów, a potem parlamentem i Prezydentem), więc ostateczny kształt przepisów może się jeszcze zmienić pod wpływem konsultacji.


Art. 116 od dawna miał opinię przepisu, który działa niemal automatycznie i zostawia zarząd bez realnej obrony. 2026 rok może to zmienić — ale nie w jedną, oczywistą stronę. Kto przygotuje się już teraz, ten w starciu z fiskusem — niezależnie od ostatecznego kształtu przepisów — będzie miał więcej niż samo domniemanie niewinności.


Powyższy artykuł ma charakter ogólnoinformacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej. Projekt UC138 jest wciąż na etapie prac legislacyjnych i jego ostateczny kształt może się zmienić.

 

 
 
 

Komentarze


Michał Zdyb TAXWISE SKA

Doradztwo podatkowe

Włodarzewska 87b lok. 64

02-393 Warszawa 

737 161 129

©2020 by TAXWISE.

bottom of page