Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych.

Spółka (tak jak inne podmioty zbiorowe) mogą odpowiadać za czyny popełnione przez organy i ich członków, osobę uprawnioną do jej reprezentowania, pracownika a nawet podwykonawcę albo innego przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną.Do wytoczenia sprawy na podstawie ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych wystarczy prokuratorskie ustalenie, że doszło w niej do popełnienia przestępstwa. Nie będzie już wymogu wcześniejszego prawomocnego skazania przedstawiciela spółki, która złamała prawo, co w przeszłości blokowało egzekwowanie prawa. Kwestie odpowiedzialności karnej konkretnej osoby i nałożenia kary finansowej na firmę będą rozstrzygane przez sąd oddzielnie, choć w ramach jednego procesu. 

Po planowanej zmianie - kara pieniężna nie będzie zależna, jak jest to obecnie, od osiągniętego przez firmę przychodu. Dzięki temu będzie możliwe karanie podmiotów, które mają majątek, a nie wykazują przychodów. Wysokość kar ma wynosić od 30 tys. do 30 mln zł. Zostanie jednak wprowadzona możliwość umorzenia postępowania, jeżeli nawet najniższa z możliwych kar byłaby zbyt surowa za pojedyncze przewinienie. 

Odpowiedzialności unikną te podmioty, które będą umiały wykazać, że wszystkie organy i osoby uprawnione do działania zachowały tzw. należytą staranność w organizacji tego podmiotu oraz nadzorze na działalnością - czyli działały zgodnie z wewnętrznymi procedurami w tym zakresie.