Na gruncie toczącej się w Polsce dyskusji dotyczącej badania beneficial owner warto spojrzeć na dorobek orzeczniczy innych państw w tym zakresie. Ciekawy wyrok zapadł w tym zakresie w Kanadzie - sprawa Velcro Canada Inc. vs R.

Fakty: Velcro Canada Inc. (“VCI”), spółka prawa kanadyjskiego prowadziła działalność w zakresie produkcji oraz sprzedaży części samochodowych. W 1987 roku doszło od zawarcia umowy licecnyjnej z Velcro Industries BV (“VIBV”), spółką prawa holenderskiego będącą właścicielem marki Velcro, na podstawie której VCI korzystał z technologii Velcro w Kandzie. W latach 1987-1995 VCI wypłacała należności licencyjne do VIBV i pobierała 25% podatek u źródła na podstawie obowiązującej wówczas umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W 1996 roku VIBV została rezydentem podatkowym na Antylach Holenderskich. Na podstawie nowej umowy licencyjnej VIVB przekazała prawa do należności licencyjnych na rzecz swojej spółki córki - Velcro Holdings BV (“VHBV”) – holenderskiego rezydenta podatkowego. Na podstawie umowy VHBV wypłacała do VIBV kwotę stanowiącą 90% należności licencyjnych otrzymanych od VCI. Prawo do własności intelektualnej należało nadal do VIBV, która został określona jako „third party beneficiary” i posiadała prawi do egzekwowania praw licencjodawcy, jeżeli VHBV z takiego egzekwowania by się nie wywiązała. W związku z nową umową VCI pobierała 10% podatek u źródła na podstawie kanadyjsko-holenderskiego umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Od 1998 roku stawka podatku u źródło wynosiła 0%. Pytanie na jakie musiał odpowiedzieć kanadyjski sąd podatkowy brzmiało – czy VHBV była beneficial owner w odniesieniu do należności licencyjnych wypłacanych od 1996 roku i czy była uprawniona do skorzystania z obniżonej stawki podatku u źródła wynikającej z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. 

Uwagi ogólne: zdaniem podatnika, VHBV była beneficial owner w odniesieniu od należności licencyjnych wypłaconych do 1996 roku do 2004. W tym zakresie powołano się na artykuł 3 (2) kandyjsko-holenderskiej umowy oraz sprawę Prévost Car Inc. vs. R. wsazując na istnienie beneficial owner na podstawie posiadania, korzystania oraz kontroli nad własnością oraz ponoszenia ryzyka związanego z tą własnością.

Organy podatkowe wskazywały natomiast, że to VIBV powinna zostać uznana za beneficial owner, gdyż VHBV była de facto agentem albo podmiotem pośredniczącym.

Orzeczenie: sąd podatkowy uznał na podstawie sprawy Prévost, że  VHBV była beneficial owner.

Posiadanie: sąd wskazał, że umowa licencyjna oraz przepisanie praw przesądziły o tym, że VHBV miała prawo od otrzymania należności licencyjnych. Powyższe wynikało z tego, że należności licencyjne były deponowane na kontach w Kanadzie i były w posiadaniu oraz kontroli VHBV. Należności licencyjne były wymieszane z innymi pieniędzmi wpływającymi i i wypływającymi z kont. Fundusze te zostały przeliczone z dolarów kanadyjskich na dolary amerykańskie przez VHBV, po czym zostały przeniesione na konta amerykańskie. Co więcej, wszelkie odsetki uzyskane z funduszy zostały uzyskane wyłącznie na rzecz VHBV. 

Korzystanie: jeśli chodzi o korzystanie z opłat licencyjnych, głównym pytaniem było, czy opłaty licencyjne zostały wykorzystane przez VHBV dla własnych korzyści. Było to jasne na podstawie dowodów, które pokazały, że tantiemy były łączone z innymi funduszami i wykorzystywane do różnych celów, takich jak płacenie rachunków i opłat, ponowne spłacanie pożyczek, uzyskiwanie dochodów z odsetek, inwestowanie w nowe przedsiębiorstwa itp.

Ryzyko: skoro fundusze zostały przeliczone z dolarów kanadyjskich na dolary amerykańskie lub walutę holenderską, było jasne, że VHBV zakłada pewne ryzyko walutowe. Ponadto opłaty licencyjne zostały wykazane jako aktywa w sprawozdaniach finansowych VHBV, a zatem groziło im przejęcie lub udostępnienie wierzycielom.

Kontrola: przepływ opłat licencyjnych zależał od VHBV. Ponadto VHBV sprawowała kontrolę nad wykorzystaniem środków na spłatę zaległych zobowiązań. 

Pośrednictwo: Kanadyjski sąd podatkowy odrzucił twierdzenie że VHBV może być traktowana jako podmiot lub agent VIBV. W tym względzie uznano, że aby istniał taki stosunek podmiot główny (zleceniodawca) - agent, agent musi mieć zdolność wpływania na sytuację prawną zleceniodawcy. Nie miało to miejsca w analizowanej sprawie, ponieważ VHBV był związana wspomnianymi porozumieniami i korzystała z pewnej swobody działania.