Sąd Najwyższy orzekł, że główny księgowy ponosi odpowiedzialność za błędy, wadliwy sposób prowadzenia zapisów księgowych, który wywołał negatywne skutki w postaci karnych odsetek za nieopłacony podatek dochodowy. Nie ma przy tym znaczenia, że  co dzień księgowością zajmowali się inni pracownicy, a nieprawidłowości przyniosły spółce zysk. 

W sprawie rozpatrywanej przez Sąd Najwyższy kontrola wykryła, że księgowość była skrajnie wadliwa prowadzona, zaniedbaniem był tez fakt, że w 2002 i 2003 r., spółka nie odprowadziła właściwej kwoty podatku CIT i VAT. W wynuju tego spółka musiała dopłacić około 20 tys. zł oraz z uwagi na przedawnienie spółka nie skorzystała z nadpłaty wynoszącej ponad 13 tyś. zł. 

Sąd Najwyższy jednoznacznie podkreślił, że główny księgowy ponosi odpowiedzialność za wadliwy system księgowania, który sam wdrożył, wprowadził w spółce i powstanie karnych odsetek.  Oceniając materiał dowodowy SN kategorycznie stwierdził, że pracodawca nie miał pojęcia, że CIT nie jest należycie płacony. 

Wyrok Sądu Najwyższego z 21 listopada 2018 roku, sygn. I PK 167/17.